PIERWSZE W POLSCE SZKOLENIE JEŹDZIECKIE POLISH COWBOY RACE W RANCZO MARY LOU D. W KONINIE

PDFDrukujEmail

Logo

Naklejka

Polish Cowboy Race to konkurencje mające na celu zaprezentowanie sprawności jeźdźca i umiejętności konia w ruchach spotykanych w szeroko rozumianej jeździe western. Znaleźć się tutaj mogą elementy konkurencji calf roping, pole bending, barrel racing, western horshemanship, trail itd.

W tym roku komisja ds. Polish Cowboy Race Polskiej Ligi Western i Rodeo postanowiła zaproponować środowisku jeździeckiemu (także klasycznemu) szkolenia, w programie których jest część teoretyczna i praktyczna. Szkolenia adresowane są do osób na różnym poziomie zaawansowania jeździeckiego, mają charakter grupowy i realizowane są w weekendy. Odbywać się będą w ośrodkach, których właściciele wyrażą takie zainteresowanie i będą mieli chętnych do udziału. Szkolenia prowadzi Jacek Grobelny (przewodniczący Komisji ds. PCR), trener i zawodnik jazdy western.

Pierwsze w Polsce szkolenie Polish Cowboy Race odbyło się od 11 do 13 maja w Ranczo Mary Lou D. w Koninie. Zorganizował je Witold buy viagra cheap Dzięcioł – właściciel rancza. Witold dysponuje stawką bardzo ciekawych koni, których dosiadało dziewięciu jeźdźców rekreacyjnych uprawiających jazdę western w Ranczo Mary Lou D. Rozpoczęliśmy od piątkowej części teoretycznej, podczas której rozmawialiśmy o specyfice i przepisach PCR oraz oglądaliśmy filmy z zawodów w 2017 roku. W sobotę odbyły się dwie tury treningów (przed i popołudniowa), w których wyodrębniono jeszcze mniejsze grupy (jeżdżono w zespołach cztero- i pięcioosobowych). Agnieszka Olińska, autorka zdjęć do relacji, nakręcała również filmy z jazd, które oglądaliśmy w sobotę wieczorem. Metoda ta powinna być stosowana na każdym etapie szkolenia jeździeckiego. Ułatwia ona tworzenie wyobrażeń ruchowych związanych z dosiadem i współdziałaniem pomocami a w konsekwencji doprowadza do umiejętności analizy własnych zachowań ruchowych i ich autokorekty. Efekty sobotniej pracy było widać już w niedzielę, kiedy w sesji przedpołudniowej na arenie znalazło się zdecydowanie najwięcej przeszkód. PCR jest taką dyscypliną, gdzie istnieją przeszkody na różnym poziomie trudności. Tym samym, dla każdej pary koń-jeździec znalazło się coś interesującego do ćwiczenia, mimo tego, że zarówno stawka koni jak i grupa jeżdżących była zróżnicowana. Próbowaliśmy m.in. cofania w korytarzu (także po literze L), pracy drągach na prostej i na łuku, bramki, ciągnięcia opony na lassie, przenoszenia różnych przedmiotów (m.in. trudnej dla nie przyzwyczajonych koni flagi), przejazdów przez płachtę foliową, bramy z makaronów pływackich, cyrkla, przejazdu przez kotarę, rzucania podkowami do celu czy nabierania kół na szpadę.

Ostatnia część szkolenia była zwieńczeniem ciężkiej pracy koni i ludzi. Zawody!!! Przejazdy oceniane Cowboy Trail. Tor składał się z sześciu przeszkód. Jeźdźcy i konie osiągnęli bardzo dobre wyniki, ale co ważniejsze przekonali się o tym, że PCR nie jest niczym strasznym…jeśli się trenuje.

Zakończyliśmy szkolenie sesją zdjęciową i rozdaniem certyfikatów ukończenia kursu. Witold Dzięcioł już zapowiada drugą edycję szkolenia – jeszcze w tym roku. A ja przez cały czas namawiałem koniarzy z Konina, żeby zapakowali rumaki do przyczep i przyjechali do Western City na nasz Camp i zawody (od 31 lipca do 3 sierpnia).

Do zobaczenia w Karpaczu.

Jacek Grobelny.

Osoby zainteresowane organizacją szkoleń zapraszam do kontaktu na Facebooku.

Zdjęcia: Agnieszka Olińska

 

Sponsorzy

Sondy

Moja ulubiona konkurencja to:

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 12 gości